Relacja Mistrz i uczeń.

Nie wystarcza byśmy studiowali nauczanie Jezusa dla zdobycia wiedzy; naszym celem jest budowanie życia na Jego Słowie.

     W Nowym Testamencie wielokrotnie powtarza się słowo „uczeń”. Jest nim ten, kto stara się być podobnym do Mistrza, przyjmuje Jego system wartości, Jego naukę, sposób działania. Mistrz powierza uczniom zadanie – misję. Wymagania Mistrza przyjmują ludzie wyjątkowi. Nie wszyscy są wstanie spełnić wymagania, podjąć wyrzeczenia, zaufać tajemnicy, uznać z pokorą swoją słabość. Stać się uczniem Chrystusa Nauczyciela stanowiło wielki przywilej, ale także oznaczało podjęcie niezwykłej odpowiedzialności. Formowanie – kształtowanie postawy ucznia dokonywało się w bliskiej obecności Chrystusa Nauczyciela wśród codziennych doświadczeń i zdarzeń.

     Każdy mistrz ma swoich uczniów, Każdy uczeń bierze przykład ze swojego mistrza. Ale Jezus nie był takim zwyczajnym mistrzem jak na przykład, mistrz malarstwa... Jezus był mistrzem życia, świętości i miłosiernej miłości. Mogłoby się wydawać, że jego uczniowie także nie powinni być zwykli. Ale jak pamiętamy, był wśród apostołów rybak, celnik, zwykły mąż. Tacy normalni, tacy nam bliscy. Niezwykły mistrz - zwykli uczniowie. Ale przecież doskonale wiemy, że Jezus nie robił z siebie gwiazdy, nie reklamował się dla popularności jak niektórzy, żył ze zwykłymi ludźmi, żyjącymi prosto, żyjącymi swoim życiem. Skąd więc ta niezwykłość?

     Jezus żył tym, co głosił. Żył Ewangelią. Godził skłóconych, wybaczał grzesznikom, kochał tych, którymi inni pogardzali, był dla nich bliski. My Jego uczniowie mamy dążyć do doskonałości, jaką był On. I po to wcześnie powołał rybaka, celnika, zwykłego męża, by pokazać, że zwykły człowiek może stawać się tak jak On, że może to samo głosić, że może żyć jak On. Jezus zawsze nas zaprasza do bycia przy Nim takimi, jakimi jesteśmy.