Uczy nas bycia darem

Autor hymnu Veni Creator nazywa Ducha Świętego donum Dei altissimum – „najwyższym darem Boga”, idąc tym samym za sugestią Nowego Testamentu wyrażoną w wielu miejscach. „Gdybyś znała dar Boży” - mówi Jezus do Samarytanki (J 4, 10), a kontekst zawierający metaforę wody żywej zawsze pozwalał myśleć, że nawiązuje w tych słowach do Ducha Świętego (por. J 7, 38 n). Jako „dar Boży” określony został Duch Święty również w Dziejach Apostolskich:

Nawróćcie się (...). Potem otrzymacie dar Ducha Świętego .

Konsekwencją jest to, że kiedy Duch wlewa w nasze serca różnorakie dary, nie przekazuje nam tylko jakiś cnot chociażby były największe, ale daje nam siebie samego. Dar Boży jest samym Dawcą.

Duch Święty nie obdarza nas tylko „darem Bożym”, lecz także zdolnością i potrzebą „darowania się”. Zaraża nas - by tak powiedzieć - swoim własnym istnieniem. Jest „darowaniem się” i wszędzie, dokąd dotrze, stwarza dynamizm pobudzający do darowania siebie innym.



Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (Rz 5, 5).

Słowo „miłość” oznacza tu zarówno miłość Boga do nas, jak też nową zdolność odwzajemniania tej miłości Bogu i bliźnim. Wskazuje na miłość, „przez którą [Bóg] uczynił nas swymi miłośnikami” . Duch Święty więc nie obdarza nas jedynie miłością, ale także miłowaniem. Ta prawda ma swój bezpośredni wpływ na nasze życie. Skoro Duch Święty jest tym, który w historii rozlewa i przedłuża akt darowania się Trójjedynego Boga, jedynie On może nam dopomóc w uczynieniu z naszego życia daru i „ofiary żywej”. W tym stwierdzeniu streszcza się cel całego chrześcijańskiego życia, a dla św. Pawła jest to jedyna adekwatna odpowiedź na Paschę Chrystusa:

A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną (Rz 12, 1).

Kiedy mówimy o składaniu życia na ofiarę żywą, powinniśmy zawsze pamiętać o podstawowym prawie rządzącym ofiarami. W chrześcijaństwie kto inny jest adresatem, a kto inny korzystającym z ofiary: adresatem jest zawsze Bóg, korzystającym - zawsze bliźni. Przypomnijmy sobie 25 rozdział Ewangelii św. Mateusza: „wszystko cokolwiek uczyniliście jednemu z tych waszych braci najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

Bóg, który zawsze bierze na serio nasze deklaracje miłości, posłała po odbiór przyrzeczonego Jemu daru brata, siostrę, dziecko znajdujące się w potrzebie, być może tego właśnie, kogośmy najmniej się spodziewali i pragnęli… Dlatego bł. Gwidon właśnie te słowa Mateuszowej Ewangelii nakazał umieścić na początku swej reguły zakonnej i głównym miejscu przy drzwiach wejściowych do szpitala, tak by żaden z członków zakonu nie przeoczył przychodzącego Pana .

Wyczuwamy, że sami nie jesteśmy w stanie złożyć Bogu tego daru dla braci bez nadzwyczajnej pomocy Ducha Świętego. To dlatego liturgia Eucharystii po konsekracji, wzywając Ducha Świętego nad zgromadzeniem, podkreśla właśnie ten aspekt: Niech On nas uczyni wiecznym darem dla Ciebie.

Msza święta jest środkiem ustanowionym przez Chrystusa, by umożliwić każdemu wierzącemu ofiarowanie siebie w jedności z Nim. Jezus wywyższony na krzyżu „przyciąga wszystkich do siebie” (J 12, 32) nie w znaczeniu potocznym, przyciągając serce i wzrok, ale w sensie jednoczenia nas ściśle ze swoim darem, aż do utworzenia jednej z Nim ofiary, jak krople wody wymieszane z winem tworzą w kielichu jeden napój zbawienia. Nasze pokorne ofiarowanie samych siebie zyskuje właśnie wtedy ogromne znaczenie.

Myśli Ojców Kościoła o Duchu Świętym

św. Augustyn z Hippony
Serce ludzkie jest niespokojne, niezadowolone, wciąż szukające, i tylko Duch Święty jest tym miejscem odpoczynku, w którym znajduje ukojenie i pokój. Wyznania
św. Efrem Syryjczyk
Przyjdź, mój Pocieszycielu. Przyjdź, moja radości. Przyjdź, moja światłości. Przyjdź, Dawco pokoju. Duchu Święty, powierzam się Tobie. Amen. Modlitwa