Bł. Gwidon i obecne znaki czasu

     Po odbyciu długiej podróży do historycznych korzeni Zakonu Ducha Świętego i powrocie do współczesności, spójrzmy na towarzyszące nam obecnie uwarunkowania czasów. Co jest ich atutem i osiągnięciem, a co zagrożeniem i klęską? Dzięki temu  będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób charyzmat bł. Gwidona może wychodzić naprzeciw  obecnym potrzebom człowieka.

    Rozwój cywilizacji przyczynił się np. do powstania specjalistycznych placówek medycznych, które skutecznie leczą wiele dotychczas śmiertelnych chorób. Ubezpieczenia i pomoc socjalna  łagodzą szereg problemów związanych z sieroctwem, samotnością, czy brakiem  środków do życia. Praktyka życia jednak dowodzi, że rozwiązania te okazją się skuteczne zawsze w ograniczonym zakresie. Stąd tak ważną rolę odgrywa w Europie tzw. sektor społeczny. Rozmaite stowarzyszenia, organizacje charytatywne, które prowadzą placówki wychowawcze, świetlice, hospicja. W tej przestrzeni dokonuje się bogata działalność charytatywna Kościoła.

   Obok tych jeszcze do końca nierozwiązanych problemów, pojawiły się nowe przejawy ubóstwa i odrzucenia. Najbardziej porażającym  zjawiskiem jest zanegowanie przez wiele systemów ustawodawczych, ale i zwiedzioną mentalność całych społeczeństw,  niezbywalnej wartości ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Z tym wiąże się porzucenie trwałej rodziny, jako podstawowego środowiska integralnego rozwoju człowieka. Jan Paweł II podkreślał potrzebę działań edukacyjnych, socjalnych, a nawet politycznych na rzecz afirmacji i ochrony ludzkiego życia w jego najdelikatniejszych  etapach, tam gdzie jest ono zdane na pomoc innych. Określił to jako najważniejszą pracę na świecie, bo służącą budowie cywilizacji życia. Jako drugie fundamentalne zadanie dla Kościoła i wszystkich ludzi dobrej woli, papież określił obronę małżeństwa i rodziny rozumianej jako najważniejsza instytucja ludzkości, której nic nie jest w stanie zastąpić w wypełnianiu jej zadań. Ten rozległy obszar zaangażowania na płaszczyźnie osobistej, duchowej, społecznej, edukacyjnej  nazwał Ewangelią Życia i Miłości.

     W przestrzeni ludzkiego życia i miłości ujawniają się sprawy bardziej subtelne, które stanowią  ukrytą przyczynę omawianych wyżej zjawisk. Jesteśmy dumni z globalnego  rozwoju  komunikacji międzyludzkiej dokonywanej za pomocą  multimediów. Paradoks sytuacji polega jednak na tym, że obecnie ma miejsce na nie spotykaną skalę kryzys podstawowych międzyludzkich relacji. Człowiek, koncentrując się na samospełnieniu w np. sukcesie ekonomicznym, czy zawodowym ma jednocześnie coraz większe problemy z wnikaniem w oczekiwania najbliższych lub wręcz samego siebie. To właśnie tutaj tkwi istotna przyczyna, narastającego  kryzysu małżeństwa i rodziny. Coraz liczniejsze dysfunkcje w tej dziedzinie,  zyskują naukowe diagnozy i określenia. Oprócz DDA ( Dorosłe Dzieci Alkoholików), dziś coraz częściej mówi się o DDR (Dorosłe Dzieci Rozwodników). Tego typu doświadczenia  wyniesione z dzieciństwa, stają się „grzechem dziedzicznym”, raną, która wymaga uzdrowienia na różnych płaszczyznach. Inaczej będzie nieświadomie obciążała  życie danej osoby i dotykać życia innych związanych z nią osób.       

    Socjolodzy i terapeuci wskazują narastającą liczbę młodych wypalonych życiowo, pogrążonych w depresji, w ciągle nowych rodzajach uzależnień.  W zamęcie rozpadu klasycznych norm i wartości, wiele osób ma kłopoty z podejmowaniem najważniejszych życiowych decyzji. Żyją zatem z dnia na dzień, nie dokonując żadnych istotnych deklaracji.” Nie wiem czy jestem wierzący lub nie, czy jestem Polakiem, bądź obywatelem świata, nie wiem,  czy kobieta z którą żyję, matka naszych dzieci, jest moją żoną, narzeczoną, czy tylko przyjaciółką na jakiś czas, bez zobowiązań…” Co ciekawe tego typu postawy promuje się dzisiaj pod chwytliwym hasłem… obrony własnej wolności. W ten sposób rodzi się pokolenie bez odpowiedzialności  i tożsamości, pokolenie X.   Przytoczona tu pobieżna analiza wskazuje,  że istotnym obszarem biedy współczesnego człowieka jest brak relacji z Bogiem, drugim człowiekiem i samym sobą. Brak rozwiązań w tej dziedzinie rodzi nieobliczalne następstwa w życiu poszczególnych osób, rodzin i całych społeczeństw.

     Wobec zasygnalizowanych znaków czasu,  należy stwierdzić, że jeszcze bardziej niż dawniej, potrzebne są dzisiaj miejsca i wspólnoty, w których głosi się Ewangelię, a nade wszystko nią żyje. Domy Ducha Świętego poprzez indywidualne podejście do poszczególnych osób i ich oczekiwań, mogą stać się szkołą budowania relacji, odkrywania własnej wartości i docenia innych, zdobycia zaufania do Boga i człowieka. Statut Towarzystwa Ducha Świętego, podkreśla, że przejawem twórczej wierności wobec charyzmatu bł. Gwidona jest dziś głoszenie Ewangelii Życia i Miłości. Dokonywać się to może  poprzez nauczanie adresowane do szerokich grup społecznych, a szczególnie do młodzieży, narzeczonych i małżonków. W tym aspekcie mamy już wiele osobistych doświadczeń związanych  z trwającą kilkanaście lat (1989-2012) naszą działalnością w Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku Matemblewie.

     Przez kilkanaście ostatnich lat  organizowaliśmy tam z pomocą osób świeckich prorodzinne  rekolekcje, sesje, warsztaty, czuwania, spotkania weekendowe młodych, Oazy Ducha Świętego i festiwale. Zostały zrealizowane początki radia i telewizji internetowej, nastawione na promocję chrześcijańskiego przesłania w omawianej dziedzinie. Gwidonowe inspiracje zaowocowały w 1993 roku powstaniem Diecezjalnego Domu Samotnej Matki im. Jana Pawła II w którym w ciągu 18 lat naszej (tzn. ks. Kazimierza Krucza, kapłanów z Towarzystwa Ducha Świętego, Sióstr Kanoniczek oraz naszych świeckich współpracowników) pracy, znalazło schronienie ponad 1500 mam i dzieci. Matemblewskie Okno Życia, działalność pro life, promowanie duchowej adopcji dziecka poczętego, Warsztaty Matemblewskie dla młodych przygotowujących się do zawarcia małżeństwa, modlitwa z rodzinami i w intencji rodzin (niedzielne błogosławieństwo par oczekujących na narodziny dzieci; celebracja Dnia Świętości Życia 25 III), to wszystko było dla nas naturalną konsekwencją dziedzictwa charyzmatu Zakonu Ducha Świętego, którego czuliśmy się spadkobiercami. 

     Dzisiaj jesteśmy na nowym, innym etapie naszej historii, niemniej zdobyte doświadczenia są naszym bogactwem. Bogactwem, które obecnie przelewamy w serca młodych, by w przyszłości wraz z nimi stworzyć, z Bożą pomocą, takich dzieł wiele w różnych miejscach świata. Dzieła bowiem to przede wszystkim ludzie, ich serca, ich specyficzny sposób podejścia do drugiego człowieka, ich charyzmat i duchowość, które w nie wnoszą. 

     Drugim aspektem kontynuacji charyzmatu duchackiego jest świadectwo czynów miłosierdzia: wolontariat wobec chorych i potrzebujących, osieroconych dzieci, rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej.

     Współczesność  potwierdza, że powstała w XII wieku idea tworzenia Domów Ducha Świętego, w których człowiek doświadcza Kościoła jako wspólnoty kierującej się bezinteresownym braterstwem, zyskuje jeszcze większą aktualność. Doskonałym tego przykładem jest Pisarówka na Ukrainie, gdzie ksiądz Roman Kaźmierczak (kapłan Towarzystwa Ducha Świętego) razem z Siostrami Kanoniczkami Ducha Świętego powołał do istnienia pierwszy na Ukrainie Dom Obrony Życia oraz związany z nim ruch na rzecz pomocy poczętym dzieciom i rodzinie „Evangelium Vitae”. 

     Inną tego ilustracją są prowadzone przez Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego trzy misyjne ośrodki medyczno - charytatywne w Burundi w Afryce.

     Jesteśmy przekonani, że natchnienia Ducha Świętego, którym był posłuszny Gwidon z Montpellier są ważne również dla naszych czasów. Potrzebujemy miejsc w których moglibyśmy doświadczyć płynącej z natchnienia Ducha Świętego pociechy, gdzie uzewnętrzniałyby się w widoczny sposób owoce Ducha: miłość, radość, pokój..., gdzie z Jego pomocą łatwiej byłoby nam przeżywać  cierpienie i różne trudne doświadczenia życia. Miejsc, w których w harmonijny sposób, w jednym duchu, współpracowaliby z sobą: bracia, siostry i ludzie świeccy. Ufamy, że Domy Ducha Świętego, które w przyszłości będziemy tworzyć właśnie takie będą. A  na razie budujemy je w sobie, wierząc, że jest to najlepsza droga do zbudowania ich kiedyś w przyszłości z kamieni.

                                                           o. Wiesław Wiśniewski TDŚ       
                                                               Ks. Zbigniew Drzał



P.S.: Jeżeli poruszyła Cię postać  bł. Gwidona i chciałbyś się włączyć w nasze działania, napisz do nas!  E-mail: towarzystwods@o2.pl   www.gwidon.pl

I jeszcze jedna wiadomość: przygotowujemy dla młodzieży męskiej po maturze i studentów ROK DLA JEZUSA. Tak jak jeszcze niedawno oddawano rok dla służby wojskowej, tak Ty możesz (oczywiście bez urzędowego wezwania, lecz z własnej woli) oddać ten czas, by wzrastać u boku Pana. Jest to wyjątkowa okazja do zaangażowania w dzieło ewangelizacji, zwłaszcza w aspekcie wartości ludzkiego życia i miłości, a jednocześnie możliwość rozeznania swego powołania.  Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie www.